Nowa książka: Nieznane Indie – Walther Eidlitz

DO INDII PO DUCHOWE ODNOWIENIE

meditation-818982_1280

Marzeniem większości chrześcijan jest wybranie się do Ziemi Świętej, a każdy muzułmanin przynajmniej raz w życiu musi pielgrzymować do Mekki. Wśród najpopularniejszych religijnych celów znalazły się jednak ostatnio miejsca, gdzie na wiarę można spojrzeć z innej perspektywy.

Meksyk, Gwatemala, Tybet – to te lokalizacje stały się w minionych latach celem pielgrzymek ludzi szukających duchowego odnowienia. Chrześcijanie coraz częściej wybierają miejsca, w których mogą zetknąć się z inną kulturą i zastanowić się nad swoim życiem.

Nierzadko pielgrzymi wracają z takich podróży bogatsi o nową wiedzę. Odkrywają miejsca, które wcześniej widzieli tylko na zdjęciach lub w telewizji, ale również odwiedzają punkty kultu religijnego, spoglądając na Boga z innej strony.

Na początku Kościół był sceptyczny

Niemal tak długo, jak ludzie egzystują na Ziemi, istnieje również pielgrzymowanie. Pielgrzymki uważa się za jeden z najstarszych przejawów ludzkich wędrówek wynikających z pozaekonomicznych motywów. Podróże duchowe posiadają z jednej strony charakter oddolnego, spontanicznego ruchu, z drugiej zaś są przyjmowane jako jedna z oficjalnych form pobożności. Wiele wyznań traktuje pielgrzymkę do świętych miejsc jako obowiązek ciążący na każdym z wyznawców, inne natomiast zaliczają ją do jednej z możliwych form wyrażania religijności. W historii Kościoła katolickiego były momenty, gdy odnosił się on z wielką rezerwą do pielgrzymowania. Z biegiem czasu Kościół doszedł jednak do wniosku, że podróże duchowe umacniają wiarę. Mimo to biskupi nigdy nie nakazywali pielgrzymować.

Za pierwszą pielgrzymkę w ścisłym znaczeniu (zgodnie z Pismem Świętym), która do dziś stanowi archetyp pątnictwa, uznaje się wędrówkę Abrahama, „ojca wszystkich wierzących”, z Ur chaldejskiego do ziemi wskazanej mu przez Boga. Po wielu wiekach ludzie sami stwierdzili, że czują potrzebę odnowy religijnej i zaczęli ruszać w podróże do Ziemi Świętej. Tak robią jednak tylko chrześcijanie. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja u muzułmanów, którzy przynajmniej raz w życiu muszą odbyć podróż do Mekki, zgodnie z ostatnim filarem wiary (Hadż).

 

Indie jednym z punktów docelowych

Nieznane Indie - Walther EidlitzCoraz więcej biur podróży zaczyna oferować pielgrzymki w nietypowe miejsca, a ludzie chętnie z nich korzystają. Jednym z takich celów stają się również Indie. Nie ma w tym nic dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę przykazania głównej religii w tym kraju, czyli hinduizmu. Najważniejsze jednak jest, żeby mieć otwartą głowę, a wówczas łatwiej będzie napełnić się duchowo.

Docelowym miejscem peregrynacji odwiedzających Indie obowiązkowo stać się muszą święte miejsca. Najpopularniejsze z nich to Waranasi. Zgodnie z legendą miasto to ufundował sam Śiwa. Za sprawą odpowiedniej praktyki można osiągnąć w tych miejscach Mokszę, czyli wyzwolenie.

Ważnym punktem duchowej wycieczki jest również aśrama Sathya Sai Baby. To największa hinduska pustelnia, tradycyjnie wypełniona energią i miłością. Można w niej uczestniczyć w ceremoniach śpiewu bhajanów i medytować podczas recytacji wedyjskich hymnów, które pozytywnie wpływają na umysł.

Ciekawym punktem podróży jest też aśrama Art of Living, gdzie pielgrzymi mogą wziąć udział w kursie sztuki życia. Ci, którzy ukończyli ten kurs, twierdzą, że są naładowani pozytywną energią i bardzo chętnie podjęliby się go jeszcze raz. W międzyczasie można doświadczyć jeszcze lili, czyli cudów, Avatara.

 

Walther Eidlitz prekursorem

vx007-walther-eidlitz-portrait-562x718Jedną z pierwszych osób, które zdecydowały się na duchową podróż do Indii i udokumentowały to na piśmie, był Walther Eidlitz. Na polskim rynku wydawniczym właśnie pojawiła się jego książka pt.: „Nieznane Indie”. Eidlitz, jako historyk religii, umiejętnie przedstawia kontekst duchowych praktyk, które w Indiach przetrwały setki lat. Do tego kraju Dalekiego Wschodu wybrał się na chwilę przed wybuchem II Wojny Światowej, w 1938r., i szybko trafił do brytyjskiego obozu dla internowanych w Kolkacie.

W „Nieznanych Indiach”, opublikowanych przez wrocławskie wydawnictwo Manendra, możemy przeczytać m.in. jak Austriak poznaje tradycję gaudijawisznuizmu, śpiewa hymny do Śiwy, czyta Bhagawatapuranę w szopie na narzędzia, czy spędza zimę pod Himalajami. Co warte zaznaczenia, ten nieżyjący już indolog opisuje wszystko w sposób barwny i przystępny, więc jest to lektura nawet dla osób, które wcześniej z powyższymi tematami nie miały wiele wspólnego.

Duchowe podróże mają przyszłość?

Coraz więcej osób decyduje się na duchowe podróże i wydaje się, że ta praktyka dopiero się rozwija i ma przed sobą świetlaną przyszłość. Ludzie są ciekawi świata i oprócz zwiedzania nieodkrytych wcześniej przez nich lądów, chcą również doznać religijnego odnowienia.

Największym problemem wciąż jest jednak cena, gdyż siedmiodniowa pielgrzymka do Indii kosztuje około 5500 zł. Mimo to zainteresowanie takimi wyprawami jest spore i wszystko na to wskazuje, że będzie rosło. Kraje Trzeciego Świata stają się najbardziej pożądanymi religijnymi celami.

Książkę można kupić tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *